Ankiety złej kobiety
Co on lubi, z kim sie czubi
Co redaktor powie, nikt sie nie dowie
Drapieżne pazury i inne bzdury
Egzaminy piszemy, chociaż nic nie wiemy?
Na duzym ekranie, filmów oglądanie
Na odprężenie chwilka, czyli konkursów kilka
Oczy reportera wokoło Harry'ego Potter'a
Odkrycia ciekawe, powodujące sławe
Realny Świat, pełen wad
Uśmiechnięty aż po pięty
Właśnie się wydało co się w UNM stało...
Zacytowany uchichrany
Diabeł Wcielony to unowocześniony, nowy Prorok Niecodzienny!









Diabeł miał wyjśc jeszcze przed zakonczeniem LKM, ale pojawily sie problemy z artykulami(podziekujcie Godrykowi i Karolinie)
Byl gotowy jakies 2-3 dni pozniej, a poniewaz w UNM trwala przerwa od nauki, poczekałam aż do dnia w którym ma odby się początek roku
Życzę Miłego czytania, Redaktor Naczelna
Prof Shini McColin







Jak widac większoś ankietowanych ma tylko jednego brata bądź siostrę. Przepadł już model rodziny wielodzietnej więc chyba nei ma się co dziwic xd
Większa częśc była spokrewniona z McColinami - a ankietę wypełniały osoby obecne w pubie. Świadczy to o tym iż większa cześc osób aktywnych jest powiązana z McColinami, którzy bądż co bądź są klanem UNM'owym
67% czytało lub oglądało zmierzch. Mało. "Nastała era zmierzchu!" Nie chce mi się wierzyc xd
Dolnośląskie, Mazowieckie, Podkarpackie.Małopolskie, Wielkopolskie, Łódzkie - województwa leżące bardziej na południu niż na północy Polski. W tych innych tez niewiele bylo tych polnocnych. Czyzby SM bylo jak górale?










>

DZIURA BUŻETOWA W DIABLE
WĄŻ W KIESZENI SHI
BRAK ATRAMENTU W OKOLICY KAROLINY















Narodzie! Ostatnio zasypała nas masa sprawdzonych informacji w stajlu terminów egzaminów. Ja odważyłem się i powiedziałem "HET" [czyt. niet] tej ochydnej nawale. Żyjmy plotami jak porzadni, prawożadni obywatele Bushu tudzież UNMu.

Na poczatek obgadajmy Marcina Parkinsona pseud. PerkinSS.
Do mojego gumowego ucha doszły ostatnio informacje, które wydaja się być całkowicie legalne. Mianowicie w naszym pubie takie słyszy się rozmowy:
[19:07:54] Kate_McColin [00:48:13] Marcin_Parkinson: mam małego |XD
Oczywiście jako dziennikarz z przypadkowego zdarzenia nie mogę po prostu stwierdzić, ot tak sobie, że to prawda i już. Zacząłem więc wypytywać ludzi, co na ten temat sądzą. Na pierwszy ogień poszła uczennica wydziału II, która nie chciała ujawnić swoich danych osobowych w obawie przed chorobą Parkinsona.
*Inco*: Mnie dziwi, że w ogóle coś tam ma O_o
Gratulujemy szczerości. Następnym ankietowanym był niejaki Godryk Gryffindor, który również chciał pozostać anonimowyxD:
*Gnito*: eeexD
Również gratuluję szczerości. Jako ostatnia wypowiedziała się Marry Cullen z wydziału I:
*Mary_xD* em... Szczere. Dobrze, że Marcin to akceptuje i nie boi się o tym mówić xD
*Mary_xD* mówić otwarcie*

Sami oceńcie, jaka jest prawda.


Na deser przyszedł czas na niejakich Luizę Vercelli i Damona Deyrosa.
Dawno, dawno temu byli małżeństwem. Z niewyjaśnionych okoliczności rozstali się (krążyły plotki, że sam pociąg Damona do władzy nie starczy, by zbudować trwały związek).
Tu znowu przeprowadziłem małe badania opinii publicznej. Wszyscy chcieli pozostać anonimowi, a zapytanie brzmiało: "Myślisz, że Luiza Vercelli i Damon Deyros znowu mają się ku sobie?"
Inco: Nie wiem. Jeśli tak, to szczęścia życzę i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia.
Redakcja dołącza się do życzeń.
Gnito: Myślę, że Damon nie ma się ku Lui, ale udaje tak bo chce się wybić. A Lui jest głupia w stosunku do tego. Ale kiedyś jej przejdzie i zainteresuje się inną osobą a wtedy Damon będzie biedny.
Naszą redakcję cieszy, że szanowna pani/szanowny pan gnito ma swoje zdanie.
Yyy: Zależy jak to rozumieć, wiem że Damon ją bardzo lubi i na dodatek tego nie ukrywa kosztem innych. Wbił mi sztylet w serce więc niech sie teraz w dupe pocałuje. o! xD
Redakcja pomyśli o założeniu telefonu wyuzdania... tj. zaufania ofcxD specjalnie dla Yyy.
Xxx: Myślę, że Damon ma się ku Luizie tylko dlatego, że jest rektorką. W końcu nic się o nich nie mówiło, kiedy Luizie nie było. Pewnie dlatego został sekretarką. Jakkolwiek by nie było, Ash to wkurza. Jeśli Damon myśli, że wywalenie Luizy da mu szansę na stanowisko rektora UNM, to według mnie jest w błędzie. Bez niej jest nikim.
Znowu cięty język. Jednak naszą redakcję cieszy, że szanowna pani/szanowny pan Xxx ma swoje zdanie na ten temat.
Jako autor tego artykułu pozwolę sobie tylko dodać, że potajemny związek Luizy Vercelli vel Deyros i Damona Deyrosa wyjaśniałby opóźniające się zaślubiny Maxi Kinga (Maxa Hopewortha, Tabulusa Lorenusa) z sekretarką rektorki.











Do napisania tego artykułu skłaniają mnie ostatnie wydarzenia w UNM - rozgrywki Quidditcha.
Powinny być one przede wszystkim odpoczynkiem po ciężkich lekcjach i relaksem przed egzaminami.
Moim zdaniem wygladały jednak zupełnie inaczej. Dlaczego?
Juz przed meczami można bylo usłyszeć różne pogłoski.
Shini McColin uprzedziła, że każdy kto oskarży ją o faworyzowanie II wydziału nie będzie mógł zagrać w meczach.
Nauczycielka Quidditcha wykluczyła w sumie troje uczniów : Juliette Correti , Christophera Flinta oraz Marcina Parkinsona. Na własne życzenie uczniowie zrobili z rozgrywek klótnie, jak dla mnie nie prowadzące do niczego. Każdy wie, że mecze miały być przede wszystkim zabawą.
Jak widać nie każdy odebrał to w ten sposób. Ja, jako kapitan Alchemików wiem, ze do żadnej faworyzacji nie doszło. Wraz z całą druzyną ciężko ćwiczyłam , by wygrać obydwa mecze.
Jednak dziekan II wydziału został posądzony o faworyzacje także w innych sprawach, takich jak : konkursy itp.
Nie wiem do czego to prowadzi, jednak bez problemu można zauważyć, że to głównie Czarnomagicy, bez większych powodów czepiają się Shini. Nie mam pojęcia, czy to zachowanie jest odpowiednie dla uczniów, ale nie zamierzam tego oceniać.
Na tym koncze ten artykul ^^












Egzaminy. Każdy się ich boi i wszyscy wiedzą, że któregoś dnia z wszystkiego przyjdzie im zdać egzamin. Nikogo też zapewne nie dziwi, że pod koniec LKM zostaje sprawdzona jego wiedza. Pytanie brzmi, na ile był w stanie się przygotować. Pomińmy już fakt, że niektórzy dołączyli do klas dopiero parę tygodni temu. Zastanówmy się jednak, jak bardzo swoją wiedzę mogli poszerzyć uczniowie uczęszczający na lekcje regularnie od 2 miesięcy. Na pierwszy ogień pójdą więc nauczyciele, gdyż to właśnie ich zadaniem jest przygotowanie uczniów do egzaminów. Ale jak ocenić ich pracę? Przecież nie ma żadnych dowodów, dokumentów. Błąd! Najważniejszym dokumentem nauczyciela jest dziennik. To w nim odnotowany powinien być przebieg poszczególnych lekcji. Ale jak na jego podstawie najrzetelniej ocenić pracę nauczyciela? Wbrew pozorom, nie tak łatwo.
Na początek może należałoby sprawdzić ilość odbytych zajęć. Tu sprawa nie wygląda najgorzej. Zazwyczaj bowiem wyświetla nam się długa lista przeprowadzonych lekcji. Zazwyczaj- bo nie zawsze. Znalazły się bowiem przedmioty, których dzienniki mogą pochwalić się zaledwie kilkoma wpisami. Na ten przykład: Kosmiczne Rekolekcje- 3 wpisy, w tym jedna z lekcji to powtórka z dwóch poprzednich. Lub taka Demonologia- 2 lekcje w tym jedna organizacyjna. I jak tu napisać egzamin?
Nauczyciele próbują ratować sytuację- urządzają dodatkowe zajęcia (16.08. Szamanizm, 17.08. Religioznawstwo, 18.08. Kosmiczne Rekolekcje).
Jak, prócz ilości (bo przecież „dużo” nie zawsze znaczy „dobrze”), oceniać pracę pedagogów? Może na podstawie JAKOŚCI ich wpisów. Tu jednym z najlepszych dzienników może poszczycić się Charity Voutrin. Każda lekcja jest dokładnie opisana. Podaje nawet wzory zaklęć. Niestety, nie wszyscy nauczyciele okazują taką skrupulatność. Jedynie ogólnie zaznaczają, co właściwie było na lekcji.
I być może mi- zwykłej uczennicy- nie wolno oceniać nauczycieli. Jednak czy możemy być pewni, że zrobili oni wszystko, byśmy my-uczniowie- możliwie najlepiej zdali egzaminy?














W pierwszym numerze „Diabła”, w moim pierwszym artykule dotyczącym kina, postanowiłam zająć się recenzją głośnego ostatnio filmu pod tytułem „Harry Potter i Książę Półkrwi”.
W filmie tym, Harry Potter powraca do Hogwartu na szósty rok nauki. Po nieudanych lekcjach oklumencji z profesorem Snapem, przyszedł czas na prywatne lekcje z Dumbledorem, na których młody czarodziej ma nauczyć się jak najwięcej o przeszłości Lorda Voldemorta. Dowiaduje się tam, czym są horkruksy, ile ich jest i czym mogą być. Po całym roku nauki przychodzi czas na praktyczne wykorzystanie wiedzy. Dumbledore udaje się z Harrym do groty, gdzie ukryty jest jeden z horkruksów – medalion Slytherina. Po powrocie do Hogwartu okazuje się, że szkoła została zaatakowana. Dumbledore ginie, a Harry odkrywa, że medalion był fałszywy.
Film został według mnie zrealizowany najlepiej ze wszystkich części. Chociaż cała sytuacja wokół bohaterów jest poważna, nie zabrakło miejsca na żarty i dowcipy, które towarzyszą nam przez cały film. W niektórych momentach, które powinny być poważne, pojawiają się żarty czasami ledwo dostrzegalne, a jednak łagodzące sytuację.
Jest kilka momentów, które zostały zrealizowane szczególnie dobrze. Pierwszym jest niewątpliwie wątek eliksiru Felix Felicis. Gdy Harry go wypija, zachowuje się niewątpliwie jak czubek, którego należy zamknąć w wariatkowie, a wszystko dlatego, że jest pewny sukcesu. Szczególnie podobają mi się fragmenty, kiedy Harry zachodzi Slughorna od tyłu w cieplarni. Dialog, który wówczas prowadzą jest wyjątkowo udany.
Pogrzeb Aragona to mistrzostwo świata. Rozmowa o rodzinie wielkiego pająka („-Miał rodzinę? – Oj, miał”), udawanie szczypiec przez Daniela albo jego genialne miny podczas przemowy Slughorna dodają poważnej scenie mnóstwo humoru. Chociaż niektórzy powinni w tym momencie płakać, cała sala śmiała się do rozpuku.
Bardzo dobrze zostały zrealizowane wątki miłosne bohaterów. Romans Rona z Lavender był dość komiczny, ale taki w końcu powinien być. Emma Watson genialnie zagrała zazdrość, jaką czuje, kiedy widzi Rona całującego się z Lavender. Jeśli chodzi o miłość Harry’ego do Ginny Weasley, cóż, tutaj twórcy mogli się trochę bardziej postarać. O tyle , o ile scena w Pokoju Życzeń jest piękna, tak motyw wiązania sznurówek Pottera przez pannę Weasley jest wręcz śmieszny i bardzo nienaturalny.
Warto wybrać się na ten film do kina chociażby ze względu na magiczny klimat tej opowieści. Gra aktorów, którzy w ciągu tylu lat pracy na planie wyrobili sobie świetny warsztat aktorski i potrafią bardzo dobrze zagrać różne sytuacje jest w tym filmie bardzo dobrze wykorzystana przez reżysera. Scenarzystom należą się brawa za genialny, wręcz idealny scenariusz. Powtarzam jeszcze raz, jeśli ktoś jeszcze nie widział tego filmu, gorąco polecam.












Musicie wyszukać wszystkie znicze obecne w tekście. Jest ich 10. Macie czas do 11 września do godziny 18.
Odpowiedzi proszę wysyłać na maila glosnym@szeptem.pl
Powodzenia!

Nad rzeka opodal znicz krzaczka
Mieszkała kaczka-dziwiaczka
Lecz zamiast ZN1CZ trzymać sie rzeczki
Robiła piesze ZNCZ wycieczki

Raz poszła więc do fryzjera:
"Poproszę ZNICZ o kilo sera!"
Tuż obok był apteka:
"Poproszę mleka znyc pięć deka".

Z apteki znicz poszła do praczki
kupować poczytowe znaczki.
Gryzły się kaczki ZNICZ okropnie:
"A niech tę kaczke gęś zncz kopnie!"
Znosiła jaja na twardo
I miała czubek znicz z kokardą,
A przy tym, na przekór kaczkom,
Czesała się wykałaczką.
Kupiła raz maczku znocz paczkę,
by pisać list drobnym maczkiem.
Zjadając tasiemkę znicz starą
Mówiła, że to makaron,
A gdy połknęła ZNICZ dwa złote,
Mówiła, że odda potem.

Martwiły się inne kaczki:
"Co będzie z takiej znicz dziwaczki?"

Aż wreszcie znalazł się kupiec:
"Na obiad można zncz ją upiec!"

Pan kucharz kaczkę ZNICZ starannie
Piekł, jak należy, w brytfannie,

Lecz zdębiał obiad podając,
Bo z kaczki zrobił się zając,
W dodatku cały w buraczkach.

Taka to była znicz dziwaczka!














Dopiero co fani Harry’ego Pottera doczekali się na ekranizację szóstej części przygód młodego czarodzieja (która biła rekordy oglądalności – już przed połową lipca wyprzedane były wszystkie bilety na pokaz premierowy, a zyski z wszystkich części osiągnęły niewiarygodną sumę 4,5 miliarda dolarów), a już nie mogą wysiedzieć w miejscu, jeśli idzie o kolejny film. Siódmy i ostatni tom powieści jest najbardziej kontrowersyjny, jeżeli chodzi o kręcenie filmu. Ma się on poważnie różnić od poprzednich.
Zdjęcia do ostatniej części trwają już od pięciu miesięcy, zakończyć się mają za rok. Są one owiane tajemnicą. Reżyser twierdzi, że nawet po wielkim zwycięstwie „Księcia Półkrwi” (którego plan Rowling odwiedzała najczęściej, i który – według Radcliffe’a – był jak dotąd najśmieszniejszy z wszystkich), „tak naprawdę jeszcze niczego nie widzieliśmy”. Film podzielony jest na dwie części, co, jak mówi Daniel Radcliffe, odtwórca głównej roli, podyktowane jest jedynie dobrem ekranizacji, chociaż cynicy twierdzą, iż wytwórnia chce po prostu podwójnie zarobić. „To jedyny sposób, by powiedzieć wszystko, nie robiąc ogromnych skrótów”, uważa fan Pottera, Radcliffe.” W poprzednich tomach były wątki poboczne, które łatwiej było wycinać” (takie jak gra Rona w quidditcha czy Hermiona ze Stowarzyszeniem W.E.S.Z. – przyp. red.). „Jednak nawet te zmiany denerwowały wielbicieli Pottera. W siódmym tomie właściwie nie ma takich wątków. Od samego początku jest to jedna, potężna fabuła.” Producent potterowskich filmów, David Heyman, mówi, że decyzja o podziale ostatniej części została podjęta po długich rozważaniach i ze wspólnym niepokojem. Żartuje, że jego "żona i wytwórnia są zadowoleni" z faktu, że magia Pottera rozciągnie się i na przyszłą dekadę, oraz przysięga, że decyzja ta została podyktowana tylko i wyłącznie dobrem produkcji.
„Pytanie, w którym miejscu to podzielić, mówi producent, i jak zrobić dwie oddzielne historie z jednej, ale tak, by pozostały spójne? Postawić kreskę w chwili pełnej napięcia czy może po osiągnięciu pewnego etapu historii? To prawdziwe wyzwanie. Ale wyzwania stawiał przed nami każdy z tomów.”
Część pierwsza „Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci” ma zadebiutować w kinach dopiero 19 lub 21 listopada 2010 roku i jest, według Davida Yatesa, reżysera ostatnich trzech filmów o przygodach nastoletniego czarodzieja, jak film drogi, zaś część druga, której premierę wyznaczono na 15 lipca (lub – według innych źródeł – na maj) 2011 roku, jak opera czy powieść epicka. Są tam potyczki, smoki i bitwy – zdradza Yates. – „To prawdziwy rollercoaster, ale z bardzo specyficznie optymistycznym zakończeniem” - dodaje. Do współpracy z wytwórnią wraca też scenarzysta większości filmów, Steve Kloves. Te dwie ekranizacje będą nosiły po prostu tytuły „Harry Potter i Insygnia Śmierci: część I” oraz „Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II”.
Wiernym fanom Harry’ego Pottera pozostaje więc tylko czekać na tę część, która ma być najlepszym i najwierniejszym odwzorowaniem słynnej powieści J. K. Rowling, i pocieszyć się faktem, że według strony Rottentomatoes.com, zajmującym się zbieraniem recenzji filmowych, szósta część Harry’ego Pottera podoba się 96 procentom krytyków, a magazyn „Variety” uważa, że film ten ma stać się „jednym z dwóch lub trzech najlepiej zarabiających filmów tego roku”















Z tego artykułu dowiecie się o Noblach.
Ale nie takich jakie dostał np. Lech Wałęsa.
O Ig Noblach. Ig noble to nagrody jakie corocznie przyznaje się za prace naukowe, które najpierw rozśmieszają ludzi, a dopiero później zmuszają do myślenia.
Czyli po naszemu – takie, które nas śmieszą.
Impreza ta zaczęła się od zaproszenia 90 osób w 1991r. Lecz prędko zyskała sympatyków i teraz bilety rozchodzą się w mgnieniu oka. Zaprezentuje teraz wam laureatów.
„Nagroda w 1993 roku z literatury – dla E. Topola, R. Califfa, F. Van de Werfa, P. W. Armstronga oraz 972 współautorów, za opublikowanie artykułu naukowego z medycyny, w którym lista autorów jest dłuższa 100 razy od liczby stron artykułu. Autorzy są z następujących krajów: Australia, Belgia, Kanada, Francja, Niemcy, Irlandia, Izrael, Luksemburg, Holandia, Nowa Zelandia, Polska, Hiszpania, Szwajcaria, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania.”(Wikipedia.org)Ja nic nie dodam xd.

W 1994r. IG Nobel otrzymała Japońska Agencja Meteorologiczna za wieloletnie badanie nad tym czy Sum trzęsący ogonem może spowodować trzęsienie ziemi.
Domyślamy się wyników – nie. Naprawdę takie badanie jest inteligentne. No bo jeśli tak przetrząśniemy wszystkie wody świata by wyłowic sumy, bo przez nie mamy katastrofy. Żałosne. Nie potrafią upora się ze swoją niekompetencją to zrzucają na Bogu winne sumy całą winę xd.

W 1995r. IG Nobla otrzymała trójka naukowców z Uniwersytetu Keio w Japonii, którzy rozwikłali sekrety psychiki Gołębi! Nawet zrobili z nich artystów, ucząc ich odróżnia Picassa od Moneta. Brawa dla nich! Dzięki temu już żaden gołąb nie będzie bezrobotny, bo jeśli nie będzie się nadawał do bycia pocztowym, będzie artystycznym!
Ale to nie koniec. Przyznano także nagrodę dla jakże mądrego Fizyka, który badał "wpływ wody na sklejalność płatków śniadaniowych", bo my wszyscy rozklejamy płatki śniadaniowe gdy się skleją, bo to zmienia ich smak xdd!

W 1996r. Ig Nobla otrzymali naukowcy, którzy wyjaśnili wpływ angielskiego piwa, czosnku i śmietany na apetyt pijawek. Mam rozumie, że po zjedzeniu śmietany będę smaczniejszym kąskiem dla pijawki xd? Nie no a nie lepiej się do takich nie zbliżać o.O.
Również Ig Nobla dostał Brytyjczyk z uniwersytetu w Aston, który zajął się badaniem, a szczególnie próbą wytłumaczenia, dlaczego kromka chleba posmarowana masłem spada na ziemię zawsze posmarowaną stroną, a nie na odwrót. Yyy. Ale co to da skoro tak jest? Masło się zmarnuje i tyle. I czy tak jest? Dzieci nie próbujcie tego w domu, bo rodzice ciężko pracowali na to masełko xdd.

W 1997r. nagrodzony został raport opisujący przypadek mężczyzny, który "ukuł się w palec i przez pięć lat wydzielał nieprzyjemny zapach". Uważajcie dzieci, bo odór leci. Już się chyba nigdy nie zranie w palec, bo odgonię wszystkich naokoło siebie. Albo może nie. Specjalnie się zranię. Tylko się zastanawiam czy ten facet używał antyperspirantu, bo może po prostu się spocił?


Cóż na dzisiaj to tyle, inne odkrycia w następnych numerach.











Wiadomości ze świata:

Wydania polskich gazet prześcigają się w chwaleniu polskich lekkoatletów za występ na mistrzostwach świata w Berlinie. W poprzednim czempionacie w Osace Polacy zdobyli 3 brązowe medale, teraz osiem w tym dwa złote. Dzięki temu Polska zajęła fenomenalne 5 miejsce w klasyfikacji medalowej!
Do szpitala w Ełku trafiła 12-latka z dwoma promilami alkoholu we krwi – informuje TVN 24. Do zdarzenia doszło w sobotę. Gdy dziewczynka wróciła wieczorem do domu okazało się, że była kompletnie pijana. Jej siostra natychmiast zadzwoniła na pogotowie.
W wielkim pożarze internatu w centralnej Tanzanii spłonęło żywcem co najmniej 12 uczennic, a ponad 20 zostało ciężko poparzonych.
W Moskwie w sobotę rano poinformowano o odnalezieniu kolejnych 17 ciał ludzi, którzy zginęli w poniedziałkowej katastrofie w Sajańsko-Szuszeńskej Elektrowni Wodnej na południu Syberii. Oficjalna liczba ofiar wzrosła więc do 64 osób. Nadal trwają poszukiwania kilkunastu osób, uznawanych za zaginione.
Koncert Madonny na warszawskim Bemowie wzbudził wiele emocji. Nie mniej rozgrzał internautów tramwaj nr 924, który rozwoził fanów po koncercie. - To tramwaj widmo z ludzmi ułożonymi jak szproty w puszce - narzekają internauci. Postanowili założyć nawet "Klub Pokrzywdzonych przez 924".
Wielki pożar dotarł na przedmieścia Aten. Władze Grecji nakazały ewakuację ponad dziesięciu tysięcy mieszkańców jednego z osiedli.
W latach 1939-1945 zginęło od 5,6 do 5,8 mln polskich obywateli - wynika z najnowszej publikacji Instytutu Pamięci Narodowej, którą w środę przedstawił przygotowaną w związku z 70. rocznicą wybuchu II wojny światowej.









No to jedziemy ;P

-Najmnocniej przepraszam! Niechcący usiadłem na Twoich okularach! - mówi Nevile do Harrego.
-Nic nie szkkodzi, one już widziały gorsze rzeczy.

W restauracji Snape zwraca się do kelnera :
Gulasz proszę i dobre słowo.
Po kilku minutach kelner przynosi gulasz.
-A dobre słowo?
Kelner nachyla się i mówi:
-Niech pan tego nie je.

Dudley pryska Harry'ego z pistoletu na wodę.
Ciotka Petunia krzyczy do niego z kuchni:
-Tylko pamiętaj Dudziaczku, żeby nie rozlać wody na kanapę.
-Dobrze mamo, strzelam atramentem.

Snape mówi do Harry'ego:
- Potter, w twoim eliksirze pływa mucha!
- A co, mam jej przynieść kąpielówki?

Harry zdaje egzamin u Snape'a. Ponieważ nic nie umie, profesor nie wie, jaką ocenę mu wpisać, bo nie zasłużył nawet na Trolla. Wpisuje więc słowo "osioł". Harry patrzy i mówi:
- No dobrze, pana podpis już jest, a gdzie ocena?

Ojciec krzyczy na syna:
- Powinieneś brać przykład z Albusa Dumbledore'a! W twoim wieku był najlepszym uczniem w szkole!
- Tak, tato, ale w twoim wieku był już największym współczesnym czarodziejem!

Vernon Dursley u psychiatry:
- Panie doktorze, od dwóch dni słyszę jakieś głosy i nikogo przy tym nie widzę!
- Kiedy dokładnie to się panu przytrafia?
- Zawsze, gdy odbieram telefon!

Gilderoy Lockhart telefonuje do kolegi i mówi:
- Cześć, czy mógłbyś mi podać swój numer telefonu, bo go zapomniałem?...

Przewodnik w muzeum krzyczy na Dudleya:
- Gdzie usiadłeś? To jest krzesło Ludwika XIV? Nie wolno na nim siadać!
- Było wolne - tłumaczy się Dudley - Jak Ludwik wróci, to wstanę!

Więc to by było na tyle xD









Lato! Mnóstwo wolnego czasu, odpoczynek... i mnóstwo rozrywek! A zwłaszcza w UNM. Choć zazwyczaj wiele się tu dzieje, podczas trwania letnich kursów nastała prawdziwa plaga konkursów oraz innych sprawdzianów umiejętności: od wiedzy i refleksu po... talenty plastyczne i wokalne. Każdy z tych konkursów cieszył się ogromną popularnością; pewnie dlatego, że nawet w wakacje miała miejsce ogromna walka dwóch wydziałów. O co? Oczywiście o punkty – a te właśnie rozgrywki mogły wnieść dość sporo różnic w ilości punktów. Z drugiej jednak strony nasza kochana pani profesor Luiza Vercelli uważa, iż wakacje nie zmieniły się wiele pod względem liczby konkursów. I nie tylko ich – podobno i innych rozrywek nie przybyło wiele.
A jednak było w czym wybierać: można było pochwalić się swoją wiedzą dotyczącą książek o Harrym Potterze albo różnych dziedzin magii. Można było pokazać swoje magiczne zdjęcia z wakacji czy portrety nauczycieli. Można było nagrać swój głos i przysłać go jurorom – w końcu trzeba nie lada magii, by odważyć się zaśpiewać któryś z hitów Dody czy Feela. Zdaniem profesor Vercelli konkursów było po pierwsze zbyt wiele, a po drugie nie wnosiły nic do rozwoju Uniwersytetu. Twierdzi ona, że należałoby wprowadzić więcej takich konkurencji, które zmuszałyby osoby biorące w tym udział do ruszenia głową czy spostrzegawczości – np. wykreślanki itp. Ale... czasami trzeba trochę szaleństwa, czyż nie? A kiedy, jeśli nie w wakacje?
Niektórzy wybrali rozgrywki quidditcha, gdzie mogli popisać się swoim refleksem. Niestety, jeden wydział nie był w stanie uformować drużyny, a inny nie zdobył punktów. Nasza pani dyrektor twierdzi, iż wynik był łatwy do przewidzenia Ale ma nadzieję, iż w przyszłym roku konkurencja będzie większa, bo zdolność przewidzenia wyniku może odebrać przyjemność kibicowania.. Do rozgrywek quidditcha mają zostać też wprowadzone pewne zmiany, takie jak rozstawienie ich w czasie. W chwili obecnej w lidze jest sporo bałaganu, co utrudnia całą zabawę, ale miejmy nadzieję, że niedługo wszystko zmieni się na lepsze i chaos zostanie zlikwidowany. Najlepszą drużyną może pochwalić się II wydział: zdobyła ona najwięcej punktów, a szukająca Ann McColin pobiła rekord w łapaniu zniczy. Drużyna wydziału tajników alchemii (która prawdopodobnie siłą zatrzymywała najlepszych zawodników) to dowód na to, że dyktatura ma swoje dobre strony. Za to wydział pierwszy może się pochwalić najlepszym ścigającym, który w letnich rozgrywkach niemal nigdy nie wypuszczał kafla z rąk.
Ci, którzy zbyt są romantyczni, by oglądać mecze, mogli zdecydować się na... randkę w ciemno. Była to świetna zabawa, lecz po jakimś czasie nużąca: „słodkim” kilka razy pod rząd była jedna i ta sama osoba, a niektórzy twierdzili, że należałoby go zmienić na „słodką”. Dla osób widzących to po raz pierwszy impreza wydawała się zachęcająca, lecz później miało się już lekkie dejavu. Pozostaje nam wierzyć, że podczas kolejnej imprezy tego typu zostaną wprowadzone poprawki, które umilą czas i tym, którzy bezpośrednio biorą w nich udział, jak i tym, którzy nie są aż tak ściśle z nimi związani.
Tego lata nie mogliśmy narzekać na brak rozrywek. Zabaw było tak wiele i tak urozmaiconych (choć i tak dominowały konkursy plastyczne – czyżby nasi studenci stanowili śmietankę najwyśmienitszych artystów?), że każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Ale to pewnie nie koniec: jeśli strona kulturalna Uniwersytetu ma być poprawiona, chyba nie będziemy mieć innego wyboru, niż z większą jeszcze przyjemnością brać udział w następnych imprezach.









Wszystkich to dziwi!
[19:24:16] *Godrick_Gryffindor* [19:07:54] Kate_McColin [00:48:13] Marcin_Parkinson: mam małego |XD
[19:24:26] *Godrick_Gryffindor* czy ciebie tez dziwi ze w ogole ma jakiegokolwiek?xD

Ekhm… To w końcu ile? Czyżby pan doktor nie potrafił liczyć?
[19:29:57] *Dr_nauk_Charity_Voutrin* trzy swiaty z wami xd
[19:30:07] *Szyszunia_xd* czemu trzy
[19:30:09] *Szyszunia_xd* siedem
[19:30:11] *Szyszunia_xd* fajniej brzmi
[19:30:13] *Szyszunia_xd* xd
[19:30:18] *Dr_nauk_Charity_Voutrin* trzy siedem
[19:30:20] *Dr_nauk_Charity_Voutrin* ale z wami światy xd

Głowa jest, tylko na co ona komu, skoro w niej pusto?
[16:42:43] *Wiktoria_Sangre_II* dobra mam
[16:42:46] *Wiktoria_Sangre_II* głowe
[16:42:46] *Wiktoria_Sangre_II* :D

Ach, ta domyślność…
[17:05:18] Dr_nauk_Orlando_Bloom: to wyślij
[17:05:20] Dr_nauk_Orlando_Bloom: i co ja mam
[17:05:22] Dr_nauk_Orlando_Bloom: z tym zrobić?
[17:05:27] Rozjechany: przeczytac? Xd

Krótka historia o tym, jak zostałam mężczyzną.
[19:37:34] Lorien_DeuMus: God *-*
[19:37:45] Lorien_DeuMus: z Karolą chcesz nagrywać "Upiora opery"
[19:37:50] Lorien_DeuMus: a ze mną nie?!
[19:38:10] Godrick_Gryffindor: myslalem ze ty spiewasz meska partiexD

Uwaga, dealerzy! Legalna kokaina! Strzeżcie się!
Z ostatniej chwili: placówki odwykowe przeżywają kryzys, nie ma miejsc, a pacjenci śpią na drewnianych, parkowych ławeczkach.
[11:02:06] Natalia_McColin: Bosh jak ja teraz tak mysle
[11:02:10] Natalia_McColin: to UNM niezle uzaleznia
[11:02:11] Natalia_McColin: xD

Wrodzona skromność pani dziekan wydziału II…
[16:27:33] *Karolina_DeuMus_II* Shi
[16:27:33] *Karolina_DeuMus_II* jestes sławna xD
[16:27:47] *Szyszunia_xd* Zawsze bylam
[16:27:51] *Szyszunia_xd* Nie wiedzialas? Xd

Zawsze wiedzieliśmy, że jesteś inna…
[12:36:35] *Szyszunia_xd* Czuje sie jak klamka wśród parapetów xd

DROBNA niezgodność z książkowymi faktami.
[18:50:36] lic_Phoebe_McColin: Zamordowany przez węża Nagini?
[18:51:10] Mary_Cullen_I: Tabulus xD
[18:51:23] Mary_Cullen_I: vel Max
[18:51:25] Mary_Cullen_I: xD

*biegnie po lecytynę dla Nat*
Tak to jest, kiedy ma się nadmiar obowiązków.
[19:40:39] Natalia_McColin_II: a ja nie poszlam
[19:40:42] Natalia_McColin_II: na lekcje?

Prawie jak Puszek – Człowiek o Trzech Głowach.
[19:58:48] Lorien_DeuMus: i tak
[19:58:52] Lorien_DeuMus: ja zaśpiewałam najlepiej.
[19:58:55] Lorien_DeuMus: solo w tercecie.
[19:58:57] Lorien_DeuMus: *-*

Nowy talent w UNM…
[20:00:45] Karolina_DeuMus_II: ćśiicho!
[20:00:47] Karolina_DeuMus_II: God śpiewa!
[20:01:00] Lorien_DeuMus: *zatyka uszy*

…ma chwilową niedyspozycję.
[19:24:16] *Godrick_Gryffindor* Niezwykły duet... Nie, nie! Niezwykłu.. Nie! Niezwykły duet nasz... NIE, NIE!











Artykuły przygotowane przez osoby pod nimi podpisane, nikt inny za nie nie odpowiada
Grafika & HTML & Pomysły na działy są własnością
Prosimy o nie kopiowanie własnych pomysłów autorów poszczególnych elementów,
Redakcja Diabła Wcielonego